„W cieniu Moona” – Nansook Hong

Wideo: Nansook Hong w rozmowie z Mike’em Wallace’em.

Wideo


Nansook Hong

W sierpniu 1995 roku Nansook Hong uciekła z East Garden.

17 września 1997 roku w odcinku „60 minut” amerykańskiej telewizji CBS-TV Mike Wallace rozmawiał z Nansook Hong o jej czternastoletnim małżeństwie z Hyo-Jin Moon, najstarszym synem Wielebnego Sun Myung Moona. Jedna z wyobcowanych córek Moona, Un-Jin Moon, przerwała swoją długą publiczną ciszę o dysfunkcyjnej „Prawdziwej Rodzinie”. Un-Jin wsparła relację Nansook Hong i nazwała Nansook „bardzo szczerą”. Donna Orme Collins potwierdziła również kilka kwestii.

21 września 1997 Sun Myung Moon przemawiał w East Garden, ale wielu członków uważało, że nie udało mu się rozwiać ich obaw. Niektórzy członkowie opuścili kościół.

W grudniu 1997 r. Nansook Hong otrzymała rozwód od Hyo-Jin Moona.


 Małżeństwo Nansook Hong z Hyo-Jin Moon, 7 stycznia 1982 roku.

Nansook wyszła za mąż w wieku 15 lat, zaszła w ciążę w wieku 16 lat, i została matką w wieku 17 lat.

Mesjasz Sun Myung Moon został uznany winnym złamania amerykańskiego prawa w dwóch kategoriach:

fałszywa wiza dla Nansook na wjazd do USA

aranżowanie współżycia seksualnego z osobą nieletnią. (Wiek, w którym prawo dopuszcza współżycie seksualne w stanie Nowy Jork wynosił 17 lat w 2014 roku, prawdopodobnie był on taki sam w 1982 roku).


Wideo: Nansook Hong w rozmowie z Mike’em Wallace’em

Mike Wallace: „Jeśli jesteś 15-letnią Koreanką i twój duchowy przywódca, twój mesjasz, wybiera ciebie, aby poślubić jego syna, to jesteś tak blisko jak tylko można, aby dostać się do nieba na ziemi. Ale niestety małżeństwo Nansook Hong z rodziną Wielebnego Sun Myung Moona okazało się raczej piekłem na ziemi. Jak usłyszycie od niej i od jednej z córek Sun Myung Moona, sam Moon i niektóre z jego dzieci nie zawsze praktykowały to, co on głosi. Jego Kościół Zjednoczeniowy zakazuje seksu poza małżeństwem, picie alkoholu, używanie nielegalnych narkotyków. Ale Nansook mówi, że to nie jest to co widziała po tym, jak poślubiła najstarszego syna Wielebnego, Hyo-Jin Moona, młodego mężczyznę, którego nazywają księciem.”

Nansook Hong: „On był księciem, “tym” księciem. Był bardzo agresywny, zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. On jest alkoholikiem. Jest uzależniony od narkotyków.”

Wideo: Nansook Hong w rozmowie z Mike’em Wallace’em
https://www.youtube.com/watch?v=zIqZklMi8WE&feature=youtu.be

[wideo z Hyo-Jin Moonem udzielającym kazania członkom kościoła.]

▲ Hyo-Jin Moon

Hyo-Jin Moon: „Czy w końcu nie to jest dawanie i branie?”

Mike Wallace: „I ona powiedziała nam, że on był odurzony kokainą lub jakimś innym narkotykiem, kiedy oddawał chaotyczną, nieprzyzwoitą i gniewną przemowę do grupy kościelnej.”

Hyo-Jin Moon: „Stoję tutaj, będąc osądzanym przez was matkoj ***y. Na podstawie czego mnie osądzacie do k***y nędzy? Huhh.”

MW: „Nansook nawet nie znała Hyo-Jina, kiedy została wybrana, by go poślubić, i ona z pewnością nie spodziewała się narkomana. Została wychowana w przekonaniu, że rodzina Wielebnego Moona jest bez grzechu.”

NSH: Mieli dużo zdjęć Moona i jego rodziny, które jako dzieci, jako nastolatki, uwielbialiśmy, podziwialiśmy. Spoglądaliśmy na te miłe uśmiechy i szczęśliwą rodzinę i myśleliśmy, że to idealna rodzina.

MW: Wielebny Moon nazywa swoją rodzinę Prawdziwą Rodziną, idealną rodziną.

NSH: Moon jest doskonałym człowiekiem, jest jedynym doskonałym człowiekiem na Ziemi i może wybrać swoją żonę, a jego żona również staje się doskonała, a więc jego dzieci stają się doskonałe, ponieważ pochodzą od tego doskonałego człowieka i doskonałej kobiety.

MW: I tak, kiedy Moon poślubia ponad tysiąc par naraz, tak jak to zrobił w Nowym Jorku w czerwcu zeszłego roku, napomina je, aby żyły według wysokiego moralnego standardu. Oczekuje się, że także on żyje według tego wysokiego moralnego standardu, dając dobry przykład innym. Kościół powiedział nam, że sam Moon dobierał każdą parę, studiując ich zdjęcia i krótkie biografie. Nowożeńcy mówią, że chcą, aby ich rodziny były tak samo cnotliwe jak jego.

Pan młody: On daje przykład, jak być prawdziwymi rodzicami. Świat pilnie potrzebuje silnych wartości rodzinnych. On nie tylko to głosi, ale także wypełnia w swoim życiu.

Panna młoda: Prawdziwa rodzina, i oni wychowują dzieci cechujące się dobrocią.

MW: I bez grzechu …

Panna młoda: Całkowicie bez grzechu, bez grzechu…

MW: Narkotyki?

Panna młoda: Bez narkotyków.

MW: Alkohol?

Panna młoda: Bez alkoholu.

NSH: Teologia Moona jest taka, że ​​jest doskonałym człowiekiem, który potrafi stworzyć idealną rodzinę, myślę, że to się rozpada, gdy patrzę na jego dzieci.

MW: Moonowie urodzili trzynaścioro dzieci, a różne osoby, które były blisko nich, powiedziały nam, łamiąc zasady kościelne, że widziały, jak niektóre dzieci Moona piją alkohol, palą i używają nielegalnych narkotyków. I Nansook wkrótce dowiedziała się, że jej mąż jest najgorszy z nich. Mieszkała z nim tutaj, w wystawnej posiadłości Moona na północ od Nowego Jorku.

▲ East Garden, Sunnyside Lane, Irvington (18 akrów) został kupiony w 1973 roku za 566,150 $

▲ To Centrum Konferencyjne, na terenie East Garden, zostało zbudowane przez Moona za 24 miliony dolarów.


MW: Mówi, że Moonowie wiedzieli wszystko na temat problemu narkotykowego jej męża, ale wciąż go rozpieszczali; nie przestawali obsypywać go gotówką.

NSH: Kiedy potrzebował gotówki, szedł do swojej mamy, a jego mama dawała mu od 1000 $ do 50 000 $ a nawet więcej.

MW: od 1000 $ do 50 000 $ !?

NSH: Tak, zależy. Zależy od tego, o co prosił i w jakim nastroju są jego rodzice.

MW: Skąd się wzięły te wszystkie pieniądze?

NSH: Sądzę, że pochodzą głównie z Japonii. Kiedy przychodzą japońscy przywódcy, przynoszą gotówkę i zasadniczo dają Wielebnemu Moonowi oraz pani Moon.

MW: A w jaki sposób jego syn wykorzystywał te darowizny dla kościoła?

NSH: Zasadniczo przeznaczał je na kokainę, na swoje przyjęcia, dla swoich, hostess, na odwiedzanie barów jeden za drugim, na wszystkie zabawne rzeczy, które człowiek może robić.

MW: Te zabawne rzeczy najwyraźniej zawierały kochanki. Hyo-Jin powiedział jej, że ma prawo do romansów, ponieważ jego ojciec je miał. A ona mówi, że sam Wielebny Moon potwierdził jej, że miał romanse i Wielebny powiedział jej, że Bóg tego chciał.

NSH: Powiedział mi osobiście, że … nazywał to opatrznościowymi romansami.

MW: Romanse opatrznościowe?

NSH: Romanse opatrznościowe.

MW: Co to znaczy … ?

NSH: Opatrznościowe oznacza, że ​​jest to misja Boga. Musiał więc mieć te romanse, romanse pozamałżeńskie, ponieważ były one opatrznościowe, to była misja Boga, którą musiał wypełnić.

MW: Oczywiście Wielebny Moon nie mówi swoim wyznawcom o tej części Bożej misji. Zamiast tego on głosi, że cudzołóstwo jest grzechem głównym.

NSH: To jest najgorszy grzech, jaki członkowie Zjednoczonego Kościoła mogliby popełnić, dopuścić się cudzołóstwa, więc za to zasadniczo będziesz palić się w piekle na wieczność. To jedyna najgorsza rzecz, jaką możesz zrobić. Ale Hyo-Jin robił to wiele razy i jego rodzice o tym wiedzą. Ale nic z tym nie robią.

▲ Hyo-Jin Moon z dwoma pistoletami i nożem. Jego ojciec również trzyma jeden z pistoletów. Nansook powiedziała, że Hyo-Jin miał kolekcję około 60 pistoletów, z których część trzymał w sypialni. Bała się ich.
Hyo-Jin użył pieniędzy, które dał mu wcześniej Moon, „przeznaczonych na przyszłość naszych dzieci, aby kupić warty trzydzieści tysięcy dolarów pozłacany pistolet dla swojego ojca oraz motocykle dla siebie i swoich braci”. … „Zwykł otwierać kasetkę z bronią, ktorą trzymał w naszej sypialni, i głaskał któryś ze swoich karabinów o dużej mocy. „Czy wiesz, co mógłbym ci tym zrobić?” Zwykł pytać. Trzymał też karabin maszynowy, podarunek od Prawdziwych Rodziców, pod naszym łóżkiem”. („In the Shadow of the Moons” strony 166 i 182)


MW: Ale gorszą rzeczą od romansów, ona mówi, było bicie przez najstarszego syna Wielebnego. Pewnej strasznej nocy, powiedziała nam, okładał ją pięściami, gdy była w ciąży ze swoim piątym dzieckiem.

NSH: On wykonywał swój kokainowy rytuał, i nie zastanawiając się nad możliwymi konsekwencjami tego co miałam zrobić, poszłam i powiedziałam, że będę musiała z nim porozmawiać. Powiedziałam, że po prostu nie mogę tak żyć. Wzięłam jego kokainę i starałam się spuścić ją do toalety i wtedy zaczął mnie bić pięściami, i miałam podbite oczy oraz zakrwawiony nos. I umm, on … Ale największy strach był przed tym, że on mógł zabić  dziecko, które …

MW: Które nosiłaś …

NSH: Byłam w siódmym miesiącu ciąży i byłam dość duża. I ciągle powtarzał: „Zabiję dziecko, zabiję dziecko.” To był najgorszy strach, jaki miałam, że może uderzyć, a potem że coś się stanie.

MW: Ilekroć mówiła Wielebnemu i pani Moon o biciu, Nansook mówi, że obwiniali ją.

NSH: Nie byłam idealną żoną dla Hyo-Jina, dlatego zachowywał się wobec mnie w taki a nie inny sposób, i ja nie byłam dobrym członkiem ich rodziny – toteż moim przeznaczeniem było …

MW: Kto ci to powiedział? Pani Moon czy …

NSH: Oboje, oboje, tak. I to było moim przeznaczeniem, że muszę znosić te rzeczy.

Un-Jin Moon: Brzmi znajomo.

MW: Nansook otrzymuje wsparcie od zaskakującego źródła, jednej z córek Wielebnego Moona, Un-Jin Moon. Powiedziała nam, że jej rodzice również obwiniali ją, gdy była molestowana przez jej męża. Czy cię bił?


▲ Un-Jin Moon

Un-Jin Moon: Tak.

MW: Powiedziałbyś swoim rodzicom.

UJM: Tak.

MW: I powiedzieliby …

UJM: Zasłużyłam na to.

MW: Un-Jin Moon jest odseparowana od swoich rodziców, ale nigdy wcześniej nie krytykowała ich publicznie. Ona i jej bliska przyjaciółka, Jeannie Honnerd (pisownia?), powiedziały, że poprzez ujawnienie się mają nadzieję odwieść ludzi od przyłączania się do kultów. Poza kamerą Un-Jin powiedziała nam, że nie wierzy, że jej ojciec jest mesjaszem. Przy włączonej kamerze ujęła to w ten sposób.

UJM: On jest tylko moim ojcem. Myślę, że to samo w sobie powinno dużo wyjaśnić.

MW: Un-Jin to członek rodziny Moon, ale nie Moonie, nie jest wierzącą w kościół jej ojca.

UJM: Wierzę w Boga, ale nie sądzę, że chcę teraz należeć do jednego konkretnego wyznania.

MW: Co myślisz o Nansook? Szczera?

UJM: Myślę, że jest bardzo szczera.

MW: Czy ją podziwiasz, czy ją szanujesz, czy jej wierzysz?

UJM: Tak. Bardzo ją szanuję i podziwiam.

MW: Nansook otrzymała tytuł historyka sztuki w Bernard College. Choć zdawała sobie sprawę, że rzekomo idealna rodzina Moon jest daleka od doskonałości, starała się być pod tym względem filozoficzna. Więc mówisz, że oni są jak …

NSH: … wszyscy inni, tak jak my wszyscy, którzy jesteśmy dysfunkcyjni. Każda rodzina ma problemy, więc oni są jak wszyscy inni. Ale myślę, że oni są trochę bardziej dysfunkcjonalni niż zwykła rodzina z klasy średniej.

MW: Cóż, mają więcej pieniędzy, co przyczynia się do tej dysfunkcjonalności.

NSH: Tak

MW: Kościół nie powie, ile pieniędzy ma Moon, ani ile firm posiada, ale mówi się że z upływem lat zgromadził setki milionów dolarów. Była wtajemniczona członkini kościoła, Donna Orme Collins, była pierwszym dzieckiem z Zachodu w kościele Moona. Urodziła się w nim, ponieważ jej rodzice założyli Kościół Zjednoczenia w Anglii.

▲ Donna Orme Collins

Donna Orme Collins: Dorastałam, wierząc, że on jest prawdziwym mesjaszem, ale nie mogę sobie tego teraz wyobrazić.

MW: Moon zainteresował się Donną osobiście i jako ulubione dziecko z Zachodu widziała dużą cześć rodziny Moona.

DC: Miałam więcej kontaktów z jego rodziną niż przeciętny członek, co prawdopodobnie doprowadziło mnie do odejścia, ponieważ widziałam wiele rozbieżności między jego naukami a jego zachowaniem w życiu rodzinnym.

MW: Kropla przepełniająca czarę goryczy przyszła dla Donny i jej rodziny, jak mówi, kiedy odkryli kolejną tajemnicę rodziny Moona, że ​​Wielebny ma co najmniej jednego nieślubnego syna. Córka Moona to potwierdziła.

Un-Jin Moon: Wiem, tak

MW: Znasz to dziecko?

UJM: Tak, nazywa się Sammy

▲ Sammy Park z matką, Soon-Wha Choi, znaną jako “Annie Choi” w USA. Na ścianie za nimi jest fotografia ojca Sammy’ego. Będąc w wieku z fotografii Sammy odkrył, że przyjazna ciocia, która przychodziła w odwiedziny, była właściwie jego matką.


MW: A Un-Jin powiedział nam, że ciepłe rodzinne zdjęcia w kościelnym magazynie dają fałszywe wrażenie; że prawda jest taka, że ​​Moon spędza bardzo niewiele czasu ze swoimi dziećmi; i że on i jego dzieci nigdy nie byli blisko ze sobą. Nansook twierdzi, że istnieje nawet bariera językowa pomiędzy Moonem a jego pięcioma najmłodszymi dziećmi. Czy jego małe dzieci nie mówią po koreańsku?

NSH: Nie bardzo

MW: A ojciec nie mówi zbyt dobrze po angielsku.

NSH: Ojciec nie, nie.

MW: Więc mówisz, że młodsze dzieci nie mogą rozmawiać ze swoim tatą.

NSH: Naprawdę nie potrafią się komunikować.

DC: Właściwie to też powiedziała mi jego córka. Ale powiedziałabym, że komunikacja, którą miał, nawet ze starszymi dziećmi, nie była szczególnie intymna.

Czy martwisz się w ogóle, że może cię spotkać jakaś zemsta za twoje wystąpienie?

DC: Tak, byłam bardzo przestraszona przez długi czas. Nie mogłam mówić otwarcie o tej sprawie. Ale myślę, że jest pewne bezpieczeństwo w upublicznieniu się, i na pewno chciałam wesprzeć Nansook, ponieważ myślę, że to cudowne, że prawda o nim i jego rodzinie wychodzi na jaw.

MW: Nansook mówi, że jej mąż z biegiem lat stawał się coraz bardziej agresywny i obawiała się, że może skrzywdzić dzieci. Więc pewnej nocy, trzy lata temu, kiedy, jak mówi, jej mąż był zamknięty w sypialni po godzinach konsumowania kokainy, wrzuciła pięcioro swoich dzieci do minivana, ukryła je pod kocami i wyjechała z luksusowej posiadłości Moona, nigdy nie wracając. Teraz mieszkasz w skromnym domu w Lexington, Massachusetts, bez basenów, bez kręgielni, bez …

NSH: … bez opiekunek, bez kierowców, bez kucharza.

MW: bez kucharza.

NSH: Ja jestem kucharzem. Musiałam się nauczyć.

MW: W jaki sposób dzieci dostosowały się do tego nowego stylu życia?

NSH: Och, wspaniale. Jestem z nich dumna. Wszyscy musieliśmy nauczyć się nowego sposobu życia.

MW: Życie, w którym jest także strach przed odwetem Moonów.

NSH: Nie będą kontrolować mojego życia. Zasadniczo muszę żyć ze strachem, który mam, że ktoś może coś mi zrobić, ale takie jest życie.

▲ Hyo-Jin Moon patrząc na Nansook w sądzie rozwodowym.


MW: Po opowiedzeniu sądowi orzekającemu w sprawach rozwodowych tego samego, co opowiedziała nam o swoim mężu, Nansook dostała rozwód plus 600 000 $ w gotówce i 9000 $ miesięcznie alimentów. Teraz ma 32 lata i pracuje w ośrodku pomagającym maltretowanym kobietom. I właśnie ukończyła książkę zatytułowaną „In the Shadow of the Moons – My Life in the Reverend Sun Myung Moon’s Family” („W cieniu Moonów – moje życie w rodzinie Wielebnego Sun Myung Moon”). Dlaczego opowiadasz tę historię?

NSH: Ponieważ czuję, że zostałam okłamana.

MW: Okłamana?

NSH: Okłamana. Czuję, że zostałam oszukana. Miałam pewien naiwny idealizm, że chciałam pracować dla Boga. Myślę, że wielu ludzi to ma. A wiele organizacji, takich jak Moon, w pełni wykorzystuje tych ludzi, a ja byłam jednym z nich.

MW: Nansook nadal wierzy w Boga, ale ma nowy sposób spojrzenia na Wielebnego Moona.

NSH: Doszłam do wniosku, że Wielebny Moon po prostu nie może być prawdziwym mesjaszem.

MW: To, co mówisz, to to, że jest oszustem.

NSH: Oszustem.

MW: Wielebny Sun Myung Moon jest oszustem.

NSH: „Taki jest wniosek, do którego doszłam, mieszkając z tą rodziną przez 15 lat.”

MW: „Wielebny i pani Moon odmówili rozmowy z nami, ale wysłali nam krótkie oświadczenie. Napisali, po części: „Wyrażamy współczucie dla Nansook z powodu cierpień wynikających z tragicznych problemów osobistych, z którymi mierzył się nasz syn. My, jako rodzice, czujemy głębokie poczucie odpowiedzialności.”

Koniec „60 minut”.


„W cieniu Moonów – moje życie w rodzinie Wielebnego Sun Myung Moon” autorstwa Nansook Hong (1998)




I am singing at a Moon family birthday celebration at the mansion in East Garden. The Reverend Sun Myung Moon would make each of us sing at family and church gatherings, a practice I dreaded because of the poor quality of my voice.


Przetłumaczone przez Rosemary :

Przedmowa książki „W cieniu Moona” – Nansook Hong

Dźwięki telefonu wyrwały mnie ze snu. Z przestrachem zauważyłam, że słońce już wzeszło. Światło wpadające przez okno igrało na błękitnej tapecie dziecięcego pokoju. Z łóżeczka Shin Hoon, gdzie musiałam zasnąć tuż przed 8 sierpnia 1995 roku, rozpoznałam kontury pagórka na dywanie.

Miałam świadomość, że Madelene próbowała się ze mną skontaktować. Szybki rzut oka na mój zegarek utwierdził mnie w przekonaniu że zaspałam na umówione spotkanie na 5 rano. Jak mogłam być tak beztroska w tym ważnym dniu? Czy było możliwe, że po miesiącach ukrytych spotkań i drobiazgowym planowaniu wszystko w ostatniej minucie przepadnie?

Zaczęłam się skradać przez szeroki korytarz do sypialni, moje nagie stopy poruszały się bezszelestnie po czerwonym dywanie. Ledwo oddychałam, gdy przytknęłam ucho do szarych drzwi. Usłyszałam tylko kaszel, wywołany ciągłym nocnym wciąganiem kokainy przez mojego męża.

Naszą jedyną nadzieją było, że kokainowy rausz sprawi że tego ranka Hyo Jin nic nie zauważy. Całe długie tygodnie nie zauważył nawet, że z drugiego piętra domu, posiadłości ojca Hyo – Moona założyciela Kościoła Zjednoczenia, tzw Pana Drugiego Adwentu, w którym mieszkaliśmy, zniknęły meble, ubrania, zabawki.

Ledwie przed tygodniem nabiegłe krwią oczy Hyo zauważyły brak komputera, który zwykle stał w kącie pokoju Shin June. „Gdzie komputer?” zapytał Shin, najstarsze z naszej piątki dzieci. Mając 12 lat przypadła jej rola współspiskowczyni. Życie w posiadłości Moona – w atmosferze, gdzie mniej było duchowości a więcej pałacowych intryg, nauczyło wszystkie moje dzieci, zachowywać tajemnice.

“Jest zepsuty, tato, oddaliśmy go do naprawy.” Odpowiedziała bez wahania. Jej ojciec tylko wzruszył ramionami i wrócił do swojego pokoju.

Powiedziałam, “jego” pokój, ponieważ od dawna zrezygnował ze wspólnego apartamentu. To był pokój mniej sypialny a bardziej prywatna jaskinia narkotyczna mojego męża, jego kremowy dywan zabrudzowny był niedopałkami papierosów i pustymi butelkami po tequili, video zaprogramował na niekończące się pornograficzne filmy.

Od ostatniej jesieni próbowałam tak dalece jak to tylko było możliwe, trzymać się z dala od tego pokoju, gdy odkryłam, że Hyo wciągal tam kokainę, po wielu nieudanych próbach zerwania z nałogiem. Próbowałam spuścić mu kokainę w toalecie. Tak mocno mnie pobił że myślłam, że zabije dziecko rozwijające się w moim ciele. Kazał mi zmyć rozsypany biały proszek, podczas gdy on ciągle mnie bił. Następnie pouczał mnie religijnie, dlaczego tak mocno pobił kobietę będącą w siódmym miesiącu ciąży. Powinnam być posłuszna przebywając w obecności syna mesjasza.

Ogromna posiadłość w Irvington, gdzie mieszkaliśmy 40 minut na północ od Nowy Jork jest kwaterą głowną Kościoła Zjednoczeniowego i domem założyciela religijnego ruchu, który świat zna szerzej jako „Moonies”. Posiadłość, zwana „East Garden”, była przez 14 lat moim osobistym więzieniem od dnia, gdy Moon wywołał mnie z Korei abym została narzeczoną jego najstarszego syna, dziedzictwem jego bożego posłannictwa i światowego władztwa. Wówczas miałam zaledwie 15 lat, byłam naiwną uczennicą, która była pouczana aby służyć swojemu mesjaszowi. Teraz miałam 29 lat, byłam kobietą gotową wziąć życie we własne ręce. Dziś być może ucieknę. Zrobię wszystko aby uwolnić się od męża, który mnie bije i od fałszywego mesjasza, który na to pozwala. Takich pełnych wad mężczyzn Bóg nigdy nie wybrałby na mesjasza i jego syna aby ustanowić swoje władztwo na ziemi.

Komuś patrzącemu z zewnątrz łatwo jest taką ideę wyszydzić, że ktoś w ogóle może w to uwierzyć. Dla sporej części świata Moon oznacza jedynie młodych ludzi, którzy ulegli praniu mózgu, sprzedających kwiaty na ulicach, przyczyniając się w ten sposób do bogactwa ich charyzmatycznego przywódcy. W tym wyobrażeniu jest sporo prawdy, ale oczywiście jest to uproszczony obraz. Urodziłam się w tej wierze. Podobnie jak dzieci z chrześcijańskich rodzin wychowywane są w ten sposób aby wierzyć że Jezus Chrystus jest Synem Bożym i został zesłany na ziemię aby zgładzić grzechy świata, ja wierzyłam że Moon został wybrany aby urzeczywistnić królestwo na ziemi. I że jest Panem Drugiego Adwentu.

Wraz ze swoją żoną miał stworzyć pierwszą prawdziwie bezgrzeszną rodzinę. Jego dzieci. Prawdziwe Dzieci powinne być bezgrzeszne. Członkowie kościoła włączani są do tej linii krwi Prawdziwej Rodziny poprzez ceremonię małżeństwa, aranżowaną przez Moona i przez niego pobłogosławioną, której masowy charakter wywołuje takie poruszenie na świecie.

Ta wiara, wyizolowana od teologii, w której wyrosła i od kultury, która ją otaczała brzmi dziwacznie. Ale co z cudami Jezusa? Rozstąpieniem się Morza Czerwonego? Czy historie biblijne o narodzeniu z dziewicy Marii i zmartwychwstaniu nie brzmią równie fantastycznie. Każda wiara jest tylko wiarą. To co było inne w moim przypadku to dotyczyło intensywności wiary. Czy istnieje bardziej niewinna i wielka wiara niż wiara dziecka?

Ale każda wiara jest wystawiona na próbę. Moon bezgrzeszny? Dzieci Moona bezgrzeszne? Ojciec – który każdorazowo demonstruje pogardę dla prawa, kiedy przejmuje worek niezadeklarowanych pieniędzy wątpliwego pochodzenia,  zebranych przez jego wyznawców? Matka – która tak wiele czasu spędzała w eleganckich butikach, że jej młodszy syn raz odpowiedział „Ona kupuje”, gdy jego nauczyciel polecił mu opisać dzieło życia jego matki? Starszy syn – który pali, pijany prowadzi samochód, uzależniony od narkotyków, uprawia przedmałżeński seks a potem zdradza żonę, łamiąc zasady swojego kościoła? Ta rodzina jest Świętą Rodziną? To mit, który można utrzymać jedynie patrząc z oddalenia.

Zaakceptowanie faktu, że Rev Monn jest oszustem, było długim i bolesnym procesem. Było to możliwe dlatego, że ta wiedza nie zachwiała mojej wiary w Boga. Moon pozostawił Boga na lodzie, wszystkich swoich idealistycznie nastawionych i pełnych ufności zwolenników pozostawił na lodzie. Ale Bóg nie zostawił mnie na lodzie. Do Boga kierowałam się w mojej samotności i rozpaczy modląc się o pomoc, nastolatka na kolanach w dziwnym domu w obcym kraju. Jedynie Bóg mi pozostał, kobiecie-dziecku w rękach pary, która traktowała mnie jak seksualną zabawkę albo jako cel swoich wielkich szaleństw.

Bóg towarzyszy mi gdy patrzę na swoje śpiące dziecko. I na walizki, które w tajemnicy cały tydzień pakowałam. Moja wiara w Sun Myoung Moona była centrum mojej wiary przez 29 lat, ale nie dorównała wierze matki. Moje dzieci były jedynym źródłem radości w zamkniętym, zatrutym świecie Prawdziwej Rodziny. Musiałam uciec dla nich i dla siebie.

Kiedy najpierw powiedziałam najstarszym dzieciom że moglibyśmy uciec, żadne z nich nie chciało pozostać, chociaż wiedzieli, że to oznacza koniec ich rozrzutnego stylu życia, z którego zawsze byli zadowoleni. Nie dostaną wspaniałego domu, szofera, pływalni o wymiarach stadionu olimpijskiego, prywatnej kręgielni, lekcji jeździectwa, prywatnej szkoły, japońskich wychowawców i ferii pierwsza klasa tam gdzie odejdziemy.

Za murami posiadłości Moona nie będą czczeni jako dzieci Mesjasza. Żadni członkowie kościoła nie będą się przed nimi kłaniać modląc się i zabiegając o ich względy oraz o przywilej służenia im.

“Chcemy mieszkać w małym domu z tobą, mamo”, powiedziało najstarsze z dzieci do mnie. Jej brak wymagań był odbiciem moich własnych wyobrażeń.

Mimo to zwątpienie i nieoczekiwany smutek nie pozwalał mi spać przez dużą część nocy. Długo po tym jak w domu zrobiło się cicho chodziłam przez wszystkie pomieszczenia domu znane i mnie znane, modląc się i cicho płacząc. Za każdym razem gdy zamykałam oczy moja świadomość napełniała się pytaniani, które dręczyły mnie od tygodni. Czy czynię właściwie? Czy ucieczka jest rzeczywiście spełnieniem bożej woli czy raczej oznaką mojej słabości i tego, że zawiodłam? Dlaczego nie udało mi się go zmienić? Czy powinnam zostać i modlić się o to, żeby mój syn, kiedy dorośnie, pewnego dnia będzie mógł zawrócić Kościól Zjednoczenia na właściwe ścieżki?

Przytłaczał mnie strach. Opuszczenie kręgu wielebnego Moona postawi nas w sytuacji duchowego wykluczenia, ale czy może to nam przynieść też niebezpieczeństwo fizyczne? Kiedy zbiegnę, czy kościół będzie mnie prześladował, aby przywieść mnie do milczenia? Ale jeśli zostanę będę bardziej bezpieczna? Jak często Huo Jin groził, że zabije mnie i dzieci? Wiedziałam, że był do tego zdolny będąc pod wpływem narkotyków i alkoholu. Z pewnością też miał broń, prawdziwy arsenał, zakupiony z pieniędzy kościoła, który mógł użyć aby sterroryzować mnie i każdego kto wejdzie mu w drogę.

Wspominając to wszystko, wiedziałam że nie mogę działać pochopnie. Ten dzień planowałam przez całą zeszłą zimę, kiedy to ostatnia głośna zdrada Hyo nawet Moona wyprowadziła ze zwykłej obojętności. Kiedy Ojciec stwierdził że to mi przypadają w udziale grzechy mojego małżonka, że jako żona byłam odpowiedzialna za jego nieobliczalne czyny, wówczas zrozumiałam, że muszę odejść.

Podjęłąm wszelkie możliwe środki bezpieczeństwa. Zaczęłam oszczędzać pieniądze, po tym jak zdecydowałam się uciec. Podjęłam pieniądze z banku, by je odłożyć na kształcenie dzieci. Zachowałam każdego dolara z pieniędzy które regularnie przekazywała mi pani Moon. Kiedy zabierała mnie z sobą do sklepu Jaeger aby wyposażyć mnie na okazję kościelnej ceremonii z okazji narodzin mojego dziecka ponosiłam tysiąc dolarową suknię, którą mi kupiła, przykryłam dyskretnie metkę, następnego dnia oddałam i odzyskałam pieniądze.

Z pomocą mojego brata i jego żony, najstarszej córki wielebnego Moona znalazłam skromny dom w Massachuset, gdzie oni już żyli z dala od Moona. Zazdrościłam im, kiedy opuścili kościół, a teraz kilka lat później zdałam się na nich w tym, że poprowadzą mnie ku wolności, którą sami odnaleźli. Martwiłam się o nich jak i o moich rodziców, którzy należeli do koreańskiej elity kościoła i których w tym samym czasie kościół rozczarował. Czekali na informację od mojego brata czy jestem już wolna.

Byłam bardzo wdzięczna. Zbyt często postrzegałam pomoc mojego brata jako coś oczywistego, już jako dziecko. Także wówczas gdy byliśmy odmiennego zdania, a zdarzało się to często, JIn był zwsze przy mnie. Jin znalazł prawników, którzy mi doradzali jak chronić siebie i dzieci, gdy byliśmy już wolni. Jego porady pomogły mi ustalić dzień ucieczki. Powinnismy uciec we wtorek, ponieważ sąd rodzinny w Massachuset, gdzie mieliśmy żyć, organizował w środy posłuchania dla bitych kobiet, aby przedsięwziąć odpowiednie środki przeciwko ich partnerom.


Hyo Jin and I and our four children in November 1990, at our suite at the New Yorker Hotel in Manhattan. We are dressed in the religious robes of the Unification Church. Ordinary members wear white robes. The robes of the family of Sun Myung Moon are decorated with gold braid.


Próbowałam ochronić każdego kogo pozostawię. Kumiko była przez 5 lat nianią moich dzieci. Była, podobnie jak jej mąż, ogrodnik na obszarze East Garden, uległym członkiem kościoła z Japonii. Cały długi tydzień obserwowała moje pakowanie, ale nic nie powiedziała. Żaden członek kościoła nie był tak bezwstydny aby stawiac pytania członkowi „prawdziwej Rodziny”. Ale ona całe lata z bliska widziała krzywdę jakiej doznawałam w oimi życiu. Martwiłam się, że gdy Moon odkryję, że uciekłam zemści się na niej.

Miesiąc przed ucieczką zapytałam Kumiko, gdzie chcieliby z mężem żyć najbardziej. Chcieli wrócić do Japonii, do rodziców jej męża. Byli sędziwi a mąż był ich jedynym dzieckiem. Chcieli wrócić do domu, żeby zająć się rodzicami.

Wiedziałam, że w East Garden żadne zmiany personalne nie mogły się odbyć bez zgody pani Moon, czy Matki jak ją nazywaliśmy. 23 lata lata młodsza niż starzejący się Moon, stale powiększała swoją władztwo. Nigdy nie byłyśmy sobie bliskie, częściowo dlatego że wywierała na mnie wpływ i punktowała moje błędy jako żony i matki. Jednak lata doświadczenia nauczyły mnie, jak gadaniem uzyskać pewne korzyści dla siebie.

Złapałam się na tym, że upiększam historię w miarę jej kontynuowania. Rodzice męża Kumiko byli w mojej opowieści nie tylko starzy ale i schorowani. Para musiała wrócić do Japonii, aby się o nich zatroszczyć. Raczej obędę się bez niani niż zwolnię ją z jej obowiązku. Ten ostatni punkt, to wiedziałam, znajdzie oddźwięk u Matki. Jakże często Ojciec się skarżył na to, że jego personel jest za duży, wyżywienie i wyposażenie domu zbyt drogie? Brak niani i jednego ogrodnika będzie kwiatkiem do kożucha Matki. Objaśniała chętnie, że pozwoli im odejść, i powiedziała mi że mogę być pewna że Peter Kim, osobisty asystent Moona, da im pieniądze na podróż. Wylecieli do Japonii dwa dni przed naszą ucieczką.

Inna młoda kobieta, która pomagała mi przy dzieciach, była właśnie w domu w Korei wkrótce miała poślubić w Korei ochroniarza z East Garden. Poleciłam jej przedłużyć pobyt w Korei do października, co miałam nadzieję, wypełni czas między naszą ucieczką i jej powrotem.

Odkąd wielebny Moon wybudował na terenie posiadłości własny dom, centrum konferencyjne za 24 mln. dolarów, dzieliliśmy 19 pokojową willę w East Garden wspólnie z siostrą Hyo Jin In Jin i jej rodziną. Szczęśliwie, – albo dzięki Bożej Opatrzności – wyjechali na weekend i jeszcze nie wrócili. Nawet gdyby In Jin ostrzeżono, że ja nosze się z zamiarem ucieczki nigdy nie potraktowałaby tego poważnie. Mogłaby pomyśleć, że próbuje męża przestraszyć w ten sposób, że chce porwać dzieci. Być może próbowałabym dać mu nauczkę. Potem wróciłabym. Ani In Jin ani nikt z rodziny Moona nie uwierzyłby nigdy, że odchodzę na zawsze.

Prawdą jest, że nikt z nich nie znał mnie wystarczająco dobrze, żeby wiedzieć co mogłabym uczynić. W ogóle nikt mnie nie znał dobrze. Podczas 14 lat życia w sercu rodziny Moona nikt nigdy mnie nie zapytał, co myślę i co czuję. Oni rozkazywali, ja słuchałam posłusznie. Dziś obrocę tę ich niewiedzę na swoją korzyść.

Cicho obudziłam Shin Hoon, Właśnie tego ranka skończył 9 miesięcy. Był grzecznym dzieckiem. Nie płakał, kiedy go ubierałam, potem obudziłam jego rodzeństwo. Poprosiłam dzieci, żeby się cicho ubrały, podczas gdy udałam się na spotkanie z Madelene.

W ostatnim roku Madelene Pretorius stała się moją prawdziwą przyjaciółką. Była teraz na dugim końcu linii telefonicznej, instrumentem mojej ucieczki. Madelene została zwerbowana przed 10 laty podczas ferii przez przypadkowe spotkanie z Moonies w San Francisco. Do klasycznej techniki rekrutacyjnej kościoła należy zaprzyjaźnianie się z młodą osobą, która jest z dala od domu w podróży. Przyjazna relacja szybko zmienia się w rozmowy na temat filozofii i kościoła. Pełne sukcesu spotkanie kończą się tym, że turysta zgadza się wziąć udział w wykładzie czy spotkaniu. Niektórzy z nich nigdy nie wracają do domu rodzinnego.


Manhattan Center

W ostatnich trzech latach Madelene pracoewała dla Hyo Jin’a w Manhattan Center Studios, należącym do kościoła studio nagrań w Nowy Jork. Widziała z bliska efekty uzależnienia mojego męża od kokainy i znała jego gwałtowny charakter. Gdy zwierzyłam się jej z planów ucieczki zaproponowała mi wsparcie. To było ryzykowne. Gdyby dowiedział się o tym, że mi pomogła skierowałby się również przeciwko niej.

Hyo Jin podejrzewał nas o przyjażń. Tydzień temu przyszedł do kuchni i zastał nas jak rozmawiałyśmy cicho nad filiżanką kawy. Rozkazał mi wyjść a jej opuścić East Garden. Na górze zagroził mi, że połamie mi każdy pojedynczy palec jeśli odważę się kontynuwac dalej przyjaźń z członkiem kościoła. Te groźby były typowe dla jego panującego i żądnego władztwa zachowania.

Zadrżałam teraz na wspomnienie wysiłków mojego męża, aby mnie zdominować. Pomachałam ogrodnikowi i ochroniarzowi, gdy sama wyjechałam przez żelazną kratę East Garden aby spotkać się z moją przyjaciółką. Czekała na mnie przed wschodnim „Deli”.

Pozwoliłam jej zniknąć w terenie, dokładnie tak jak pozwalałam zniknąć moim dobrom materialnym. Prawie codziennie wyjeżdżałam pod czujnym okiem wszechobecnych kamer z krzesłami, lampami, pudłami i walizkami. Strażnicy akceptowali bez pytań, że ja tylko meble i stare ubrania składuje w Belwederze, innym domu Moona położonym w dole ulicy. Pani Moon robiła tak cały czas.

Prawdziwy mój cel znajdował się bardziej w mieście, wynajęłam magazyn żeby przechować tam mój dobytek na nowe życie. Dziś nadszedł także nasz czas żeby odejść. Mój brat i Madelene czekali.

Ulice od Irvington do Tarrytown były spokojne. Była pełnia lata, turyści poszukujący ducha Washington Irving’s Sleepy Hollow rozkoszoszowali się wiejską okolicą razem ze stałymi mieszkańcami. Było jednak za wcześnie, żeby spotkać kogoś z nich. Spotkałam Madelene na umówionym rogu ulicy i przeszmuglowałam ją pod kocem z powrotem na teren posiadłości, żeby pomogła mi z dziećmi. Powinnyśmy były wrócić w to samo miejsce wziąć jej samochód i spotkać się z moim bratem żeby wspólnie karawanem pojechać do Massachuset.

Kiedy zapakowałyśmy ostatnią walizkę do samochodu, Madelene i ja wyprowadziłyśmy pięcioro dzieci, przeszły boso na palcach obok sypialni męża do wyjścia i przez zewnętrzną bramę na zewnątrz. Ojciec się nie poruszył,

Madelene schowała każde dziecko w dostępny zakamarek w przeładowanym samochodzie i wślizgnęła się na dodatkowe siedzenie w samochodzie, dokładnie ukryła dzieci i siebie pod kocem. Prowadziłam samochód wolno drogą pełną zakrętów, obsadzoną wiązami, Wyjechałam przez główną bramę uśmiechając się do ochroniarza, który zaledwie przed kilkoma dniami zaczął tam służbę. Skręciłam z East Garden na Sunnyside Lane. Nie odwróciłam się za siebie.

Przetłumaczone przez Rosemary : Ucieczka z sekty Moona – Nansook Hong


In the family room at East Garden, I instruct my son Shin Gil how to bow before his grandmother, Hak Ja Han Moon. She is surrounded by grandchildren.


Sun Myung Moon odbył ceremonię seksualną

Sam Park i jego historia

Kościół japoński

Rosemary – Witajcie na stronie

Sekta Moona

Kościół Zjednoczenia – podstawowe informacje

Kościół Zjednoczeniowy i fakty


English

Nansook Hong, transcripts of three interviews, including ‘60 Minutes’

Nansook Hong interviewed by Herbert Rosedale

Nansook Hong – The Dark Side of the Moons

Nansook Hong In The Shadow Of The Moons, part 1

Nansook Hong In The Shadow Of The Moons, part 2

Nansook Hong In The Shadow Of The Moons, part 3

Nansook Hong In The Shadow Of The Moons, part 4

Sam Park reveals Moon’s hidden history (2014)


German

Nansook Hong – Ich schaue nicht zurück, Teil 1

Nansook Hong – Ich schaue nicht zurück, Teil 2

Nansook Hong – Ich schaue nicht zurück, Teil 3

Nansook Hong – Ich schaue nicht zurück, Teil 4

Niederschrift von Sam Parks Video


Spanish

Nansook Hong entrevistada en español

‘A la Sombra de los Moon’ por Nansook Hong

Transcripción del video de Sam Park 2014 en español


French

J’ai arraché mes enfants à Moon – Nansook Hong

« L’ombre de Moon » par Nansook Hong, partie 1

« L’ombre de Moon » par Nansook Hong, partie 2

« L’ombre de Moon » par Nansook Hong, partie 3

« L’ombre de Moon » par Nansook Hong, partie 4

Transcription de Sam Park vidéo en Français


Japanese

文鮮明「聖家族」の仮面を剥ぐ – 洪蘭淑

TV番組「60分」で洪蘭淑インタビュー

わが父文鮮明の正体 – 洪蘭淑

わが父文鮮明の正体 – 洪蘭淑 2

わが父文鮮明の正体 – 洪蘭淑 3

わが父文鮮明の正体 – 洪蘭淑 4


Korean

홍난숙


Sun Myung Moon urodził się w 1920 roku i zmarł w 2012 roku. Jego ostatnia żona, Hak Ja Han, przejęła wtedy jego organizację. Organizacja ta została założona jako kościół w Seulu w 1954 roku pod nazwą Ruchu Pod Wezwaniem Ducha Świętego Dla Zjednoczenia Chrześcijaństwa Światowego. Wkrótce organizacja stała się znana pod nazwą Kościoła Zjednoczeniowego. W ostatnim czasie zmieniła ona swoją nazwę na Federację Rodzin na Rzecz Pokoju Światowego i Zjednoczenia (FRRPŚZ). Członkowie organizacji działają na jej rzecz używając różnych nazw, takich jak: Federacja Kobiet na rzecz Pokoju Światowego (FKPŚ), Polska Federacja Rodzin na rzecz Światowego Pokoju, Stowarzyszenie Uczonych na Rzecz Światowego Pokoju (1990 r.), Akademickie Stowarzyszenie Urzeczywistniania Wartości Uniwersalnych (ASUWU), Ambasadorzy Pokoju, Międzynarodowe Stowarzyszenie Parlamentarzystów Pokoju, Międzynarodowa Konferencja Przywództwa, Powszechna Federacja Pokoju, itp.